Pies, który pokazał mi, gdzie kończy się moje „ja” — Jak Bajtek uratował mnie, kiedy w moim małżeństwie zabrakło powietrza
Zaczęło się od krwi na łapach Bajtka i drzwi zamkniętych na zamek – a ja nie miałam pojęcia, czy w środku jest ktoś żywy. To on, zwykły kundel spod bloku, zmusił mnie do wyborów, których się bałam. Dzięki niemu musiałam spojrzeć prawdzie w oczy i zdecydować, co zrobić z miłością, która dusi.