Wilgotny nos wśród betonu: Jak Rufus uratował mnie przed samotnością po rozwodzie
Pamiętam ten ranek, kiedy krwią ubrudziłam sobie ręce, próbując otworzyć drzwi od klatki, za którymi szczekał Rufus. Mój ex-mąż zostawił mnie bez słowa, a mieszkanie na Ursynowie stało się więzieniem ciszy. Nigdy bym nie pomyślała, że to kundel spod schroniska nauczy mnie znowu ufać ludziom – i sobie.