Suze na jednym poduszce: Matka i córka porzucone w tym samym tygodniu
Siedziałam z moją córką Zosią na kanapie, obie roztrzęsione i zapłakane. W ciągu dwóch dni ona została porzucona przez chłopaka, a mnie po dwudziestu latach małżeństwa zostawił mąż – oboje przez wiadomość. W tej ciszy i między łzami zaczęłyśmy odkrywać, jak bardzo jesteśmy do siebie podobne i ile bólu może pomieścić jedno zwyczajne, krakowskie popołudnie.