„Kiedy Borys zaplątał się w smycz na środku przejścia, poczułam, jak mój świat znowu się wali — a za nami już krzyczał zirytowany kierowca”
Wszystko zmieniło się, gdy w moje życie wtargnął kudłaty kundel o imieniu Borys. To przez niego zdecydowałam się wrócić do rodzinnego miasta i stanąć twarzą w twarz z matką, od której uciekłam. Ta historia to nie bajka — to próba zrozumienia, ile możemy wytrzymać i czy pies może pomóc uleczyć wstyd, żal i rodzinne blizny.