Kiedy Łatka zaszczekała pod moimi drzwiami: Jak kundelka z klatki zmieniła wszystko
Nigdy nie sądziłam, że pies, którego znalazłam zakrwawionego pod moją klatką, zmusi mnie do decyzji, od których nie będzie odwrotu. To Łatka — szarobura, z wiecznie mokrym noskiem — sprawiła, że zaczęłam znowu rozmawiać z matką, porzuciłam pracę, której nienawidziłam, i przestałam się bać przyszłości po rozwodzie. Dzięki niej poczułam, że życie to coś więcej niż żal do samej siebie.